Bez kategorii

Motyle

Może zabrzmi to infantylnie ale ja wiem, że Dziewczynki są przy mnie. Dają znaki, pokazują swoją obecność. We wrześniu zmarł mój Wujek- mój ojciec chrzestny. Dzień później tata Dziewczynek oznajmił mi, że odchodzi. Nagle mój świat, jeszcze nie pozbierany po śmierci Dziewczynek, runął na nowo. Następnego dnia poszłam na cmentarz. Grób Dziewczynek jest blisko grobu […]

Dwa lata …

2 lata temu nagle w szpitalu odeszła Zosia. Do dziś pamiętam każdy dzień jaki z Nią tam spędziłam. Jak opowiadałam Zosi historię o malutkiej kózce, którą ktoś wyrzucił na śmietnik, a później nazwano ją Zosia. I wszystko to co działo się później: Moją walkę o to co miało miejsce od godziny 15ej, kiedy to Zosieńka […]

Antosia

Rok temu odeszła Największa Wojowniczka jaką znamy. Mogłaby stanąć na przysłowiowym pudle z Zosią ale Tolcia zdecydowanie była bardziej charakterna.Nasz Tolutek, do momentu kiedy choroba całkowicie ją zmieniła, była mocnym ogniwem nierozerwalnego duetu Zosi i Antosi.Często mówiliśmy na nią Antek, bo ewidentnie miała w sobie cząstkę chłopięcego zawadiactwa. Fanka gotowania i pieczenia. Największa koleżanka boćka […]

Lubię patrzeć w niebo, …

… Wyobrażam sobie wtedy, że gdzieś tam jesteście obie. Biegacie, tańczycie, jeździcie na rowerze. Myślę, czy tak jak tu na ziemi prym wiedzie Tola, czy może teraz to Zosieńka jest tym silniejszym charakterem. Zastanawiam się, czy od czasu do czasu siadacie na chmurce i patrzycie na nas, rodziców jak sobie radzimy. Jak niepewnie stawiamy kroki […]

Miesiąc…

Miesiąc, 4 tygodnie, a jakby cała wieczność. 14 listopada Antosia dołączyła do siostry i już teraz na zawsze będą razem. Zdrowe, uśmiechnięte, bez bólu i ograniczeń. Antosia, nasza miss modelka. Ten wyraz twarzy kiedy wybierała razem z mamą ubrania, a zazwyczaj były to sukienki. Ta mina kiedy mama mówiła że dzisiaj będzie strój sportowca bo […]

Rok…

365 dni, rok… Czas mija bardzo szybko bo wydarzenia sprzed roku jakby zdarzyły się wczoraj. Rok temu notabene 13 w piątek odeszła Zosia. Nasza Królewna, zawsze w cieniu siostry ale na swój sposób wypełniająca uśmiechem cały dom. Fanka straży pożarnej a w zasadzie dźwięku syreny strażackiej. Zawsze kiedy przejeżdżała straż pożarna patrzyliśmy w okno i […]

Dawno dawno temu…

…żyli ludzie których spotkało wielkie szczęście i przywilej bycia rodzicami dwóch wyjątkowych Dziewczynek. Z biegiem czasu po życiu pełnym wspaniałych doznań, najpierw jedna, za nią druga opuściły swoich rodziców by teraz jako Święte opiekować się nimi z góry. Nie byłoby nic wyjątkowego gdyby nie to, że ich obecność na ziemi była przepełniona bezgraniczną miłością, oddaniem […]

Przewiń na górę