Może zabrzmi to infantylnie ale ja wiem, że Dziewczynki są przy mnie. Dają znaki, pokazują swoją obecność.
We wrześniu zmarł mój Wujek- mój ojciec chrzestny. Dzień później tata Dziewczynek oznajmił mi, że odchodzi. Nagle mój świat, jeszcze nie pozbierany po śmierci Dziewczynek, runął na nowo. Następnego dnia poszłam na cmentarz. Grób Dziewczynek jest blisko grobu Wujka. Stałam przy grobie Wujka modląc się, a zarazem prosząc
o opiekę i wskazówkę w tym trudnym dla mnie czasie. Nagle na dużym wieńcu, który leżał obok mnie, pojawił się motyl. Od razu pomyślałam że to znak. Kontynuując modlitwę i rozmowę z Wujkiem w myślach mówiłam, że pewnie razem z Dziewczynkami będą czuwać nade mną. Obok pojawiły się dwa motyle. Takie same motyle. Łzy same napłynęły mi do oczu bo wiedziałam, że to Dziewczynki i Wujek dają mi znak. Jakie było moje zdziwienie kiedy idąc do grobu Dziewczynek towarzyszyły mi te same motyle. Tym razem siadły na kwiatach u Dziewczynek. Były ze mną cały czas. Trzeci motyl usiadł trochę dalej. To było niesamowite bo w chwili kiedy tak bardzo potrzebowałam wsparcia dostałam je. W momencie kiedy tu na ziemi niektórzy zawiedli ja dostałam coś bardziej wartościowego. Poza gronem rodziny, znajomych, przyjaciół wspierają mnie moje Święte Córki z Nieba.
Wiem, że one nigdy nie dadzą mi zrobić krzywdy.

 

Motyle
Przewiń do góry