Dawno dawno temu…

…żyli ludzie których spotkało wielkie szczęście i przywilej bycia rodzicami dwóch wyjątkowych Dziewczynek. Z biegiem czasu po życiu pełnym wspaniałych doznań, najpierw jedna, za nią druga opuściły swoich rodziców by teraz jako Święte opiekować się nimi z góry. Nie byłoby nic wyjątkowego gdyby nie to, że ich obecność na ziemi była przepełniona bezgraniczną miłością, oddaniem i wielką nauką. Nauką życia, lekcją pokory, chwytania każdego dnia i cieszenia się z małych rzeczy. Pokonywaniem tego co wbrew pozorom niemożliwe, otwieraniem się na nowe często nieznane. 11 lat wszystkiego co najlepsze może spotkać rodziców.
11 lat, którego mimo wielu wyrzeczeń nie zamieniliby na żadne inne. Obecnie ta dwójka każdego dnia uczy się na nowo życia. Bez ziemskiej obecności ukochanych córek. Jednak ze świadomością że już zawsze będą przy nich w inny niezwykły sposób. W szumie strumyku, nagłym wietrzyku. W deszczu i burzy, słońca promyku. I w chwili kiedy niedawno zamknęły się za nimi drzwi oni powoli otwierają następne. Dość niepewnie bo nie wiedzą co ich spotka, co na nich czeka. Na razie uchylili je i wyglądają nieśmiale. Jedno jest pewne, Święte w Niebie nie dadzą im zrobić krzywdy. A w ich sercach zawsze będzie wybrzmiewać ten zarażający radością uśmiech.

Dawno dawno temu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry